Jak zbudować bezprzewodową stację pogodową zasilaną panelem słonecznym na tanim module ESP8266

Stacja pogodowa z panelem o mocy 1 W, dużą płytką NodeMCU i przypadkowym akumulatorem zwykle działa dobrze tylko do pierwszych kilku pochmurnych dni. Potem znika z sieci, resetuje się przy wysyłaniu danych albo pokazuje temperaturę zawyżoną przez nagrzaną obudowę.

Da się tego uniknąć bez kupowania drogiego zestawu. Potrzebny jest ESP8266, czujnik BME280, akumulator litowo-jonowy, panel 6 V i ładowarka przeznaczona do pracy z ogniwem słonecznym. Najważniejsza nie jest jednak sama lista części. O powodzeniu projektu decydują trzy rzeczy: niski pobór prądu w uśpieniu, prawidłowo dobrany zapas energii oraz montaż czujnika z dala od słońca i ciepła elektroniki.

Opisana konfiguracja mierzy temperaturę, wilgotność i ciśnienie, łączy się z domową siecią Wi-Fi, wysyła wyniki przez HTTP lub MQTT i przez większość czasu pozostaje w trybie deep sleep. Przy pomiarze co 10 minut dobrze wykonana stacja może pracować przez cały rok, choć w polskich warunkach zimowych potrzebuje większego panelu, niż sugerują efektowne projekty publikowane w internecie.

Dobór podzespołów i realistyczny budżet stacji

Najtańsza konfiguracja, którą nadal można uznać za sensowną do pracy na zewnątrz, kosztuje zazwyczaj 120–180 zł. Schodzenie poniżej około 100 zł oznacza zwykle oszczędność na panelu, akumulatorze albo obudowie. To właśnie te elementy odpowiadają później za większość awarii.

Podstawowa lista części wygląda następująco:

  • Wemos D1 mini z ESP8266 – około 17–25 zł,
  • moduł BME280 – około 18–30 zł,
  • panel słoneczny 6 V o mocy 3 W – około 25–55 zł,
  • ładowarka solarna CN3065 – około 19–35 zł,
  • markowy akumulator 18650 3000–3500 mAh – około 25–40 zł,
  • koszyk na ogniwo 18650 – 3–8 zł,
  • stabilizator 3,3 V o małym prądzie spoczynkowym – 5–15 zł,
  • obudowa IP65 lub IP66 – 16–35 zł,
  • dławiki, przewody, płytka uniwersalna i elementy montażowe – 10–25 zł.

W polskich sklepach Wemos D1 mini kosztuje około 17 zł, a moduł BME280 około 18 zł. Hermetyczną obudowę IP66 można kupić za mniej więcej 16 zł. Trzeba jednak traktować te ceny jako orientacyjne: zależą od producenta modułu, dostępności i kosztu przesyłki.

Dlaczego Wemos D1 mini, a nie duże NodeMCU?

Obie płytki wykorzystują ESP8266 i zapewniają Wi-Fi 2,4 GHz. Wemos D1 mini jest jednak mniejszy i wygodniej mieści się w obudowie. Nie oznacza to automatycznie, że pobiera mało energii.

Na płytce rozwojowej znajdują się między innymi:

  • konwerter USB–UART,
  • stabilizator napięcia,
  • dioda zasilania,
  • rezystory podciągające,
  • dodatkowe elementy zabezpieczające.

Sam układ ESP8266 może w deep sleep zejść do około 20 µA, lecz kompletna płytka D1 mini zwykle pobiera więcej – często od około 100 do 300 µA, zależnie od wersji stabilizatora, konwertera USB i diody LED. Producent ESP8266 podaje dla samego układu około 20 µA w głębokim uśpieniu, natomiast w czasie aktywnej pracy i transmisji Wi-Fi pobór wzrasta do dziesiątek, a chwilami ponad 100 mA.

Na pierwszy egzemplarz stacji wybrałbym D1 mini, ponieważ łatwo go zaprogramować i diagnozować. Dopiero po uruchomieniu całości warto rozważyć przejście na sam moduł ESP-12F albo usunięcie diody zasilania. Oszczędność kilku złotych kosztem utrudnionego programowania nie ma sensu na etapie prototypu.

BME280 zamiast DHT22

Do prostej stacji pogodowej najlepszym kompromisem jest Bosch BME280. Jeden układ mierzy:

  • temperaturę,
  • wilgotność względną,
  • ciśnienie atmosferyczne.

Komunikuje się przez I²C lub SPI, pracuje przy napięciu od około 1,7 do 3,6 V i w trybie uśpienia pobiera około 0,1 µA. Przy typowym pomiarze temperatury, wilgotności i ciśnienia pobór samego sensora liczony jest w pojedynczych mikroamperach.

W praktyce większy problem stanowi nie zużycie energii, lecz jakość tanich modułów. Na rynku występują płytki opisane jako BME280, które faktycznie mają układ BMP280. BMP280 nie mierzy wilgotności. Po uruchomieniu należy odczytać identyfikator układu albo przynajmniej sprawdzić, czy biblioteka zwraca wartość wilgotności.

BME280 nie jest też laboratoryjnym termometrem. Umieszczony blisko ESP8266 pokaże temperaturę wyższą o 1–3°C, ponieważ płytka nagrzewa się podczas łączenia z Wi-Fi. Dlatego sensor powinien znaleźć się poza główną obudową lub w osobnej, wentylowanej osłonie.

Panel 3 W to rozsądne minimum

Do stacji wysyłającej dane co 10 minut polecam panel 6 V o mocy 3 W. Panel 1 W może wystarczyć w lecie, ale zimą jego zapas jest zbyt mały. W grudniu i styczniu problemem nie jest wyłącznie krótki dzień. Dochodzą:

  • niskie położenie słońca,
  • zachmurzenie utrzymujące się przez kilka dni,
  • szron i śnieg,
  • cień rzucany przez budynki lub drzewa,
  • spadki napięcia na przewodach i ładowarce.

Nominalne 3 W panel osiąga w warunkach testowych, a nie przez cały dzień na balkonie w Warszawie, Poznaniu czy Gdańsku. Zimą przez wiele godzin uzysk będzie bliski zeru. Dlatego panel dobiera się pod najgorszy okres, nie pod słoneczne popołudnie w czerwcu.

Moduły 6 V o mocy 2–3 W kosztują zwykle około 25–90 zł, przy czym droższe warianty z laminatem ETFE lepiej znoszą ekspozycję zewnętrzną niż najtańsze płytki zalane żywicą.

CN3065 zamiast zwykłego TP4056

Popularny TP4056 został zaprojektowany przede wszystkim do zasilania ze stabilnego źródła 5 V. Z panelem słonecznym potrafi pracować, ale przy zmiennym nasłonecznieniu nie zachowuje się tak dobrze jak ładowarka przewidziana do instalacji solarnych. Gdy napięcie panelu zapada się pod obciążeniem, układ może wielokrotnie rozpoczynać i przerywać ładowanie.

Lepszym wyborem jest moduł oparty na CN3065. Typowe płytki przyjmują napięcie wejściowe około 4,4–6 V i ładują pojedyncze ogniwo litowo-jonowe prądem do 500 mA. Taki moduł kosztuje w polskich sklepach około 19–35 zł, choć pojedyncze oferty bywają wyraźnie droższe.

Trzeba sprawdzić prąd ładowania konkretnej wersji. Dla małego panelu 3 W ustawienie 500 mA znajduje się blisko jego granicy. Panel 6 V/3 W teoretycznie może dostarczyć 500 mA, ale tylko w dobrych warunkach. W praktyce rozsądne jest ograniczenie prądu ładowania do około 300–400 mA, o ile moduł pozwala zmienić rezystor programujący.

Akumulator powinien mieć zabezpieczenie przed:

  • przeładowaniem,
  • nadmiernym rozładowaniem,
  • zwarciem.

Najłatwiej użyć ogniwa 18650 z wbudowanym zabezpieczeniem albo osobnego modułu 1S BMS/PCM. Nie należy kupować ogniw opisanych jako 6000, 8000 czy 9900 mAh. W rozmiarze 18650 takie pojemności są fikcyjne. Do tego projektu lepszy będzie oryginalny Panasonic, Samsung, LG lub Molicel o pojemności 3000–3500 mAh.

Montaż, zasilanie solarne i ochrona czujnika przed pogodą

Schemat blokowy stacji jest prosty:

panel 6 V → ładowarka CN3065 → akumulator 18650 → stabilizator 3,3 V → ESP8266 i BME280

Nie podłączałbym ogniwa 18650 bezpośrednio do pinu 3,3 V płytki. W pełni naładowany akumulator litowo-jonowy ma około 4,2 V, czyli za dużo dla ESP8266. Z kolei zasilanie przez pin 5 V wykorzystuje stabilizator znajdujący się na płytce, który nie zawsze poprawnie pracuje przy napięciu akumulatora spadającym poniżej 4 V.

Najpewniejsze rozwiązanie to osobny stabilizator 3,3 V typu LDO:

  • prąd wyjściowy minimum 300 mA,
  • mały spadek napięcia,
  • prąd spoczynkowy poniżej 10–20 µA,
  • kondensator wejściowy i wyjściowy zgodny z dokumentacją.

Nie wybierałbym AMS1117. Jest tani i popularny, ale ma wysoki prąd własny oraz stosunkowo duży spadek napięcia. W urządzeniu zasilanym ze słońca niepotrzebnie marnuje energię. Lepsze są układy z rodzin MCP1700, HT7333, TPS73733 lub podobne, pod warunkiem że wytrzymują krótkie skoki prądu ESP8266.

Połączenie BME280 z Wemos D1 mini

Przy komunikacji I²C wystarczą cztery przewody:

  • VCC BME280 → 3,3 V,
  • GND BME280 → GND,
  • SCL BME280 → D1, czyli GPIO5,
  • SDA BME280 → D2, czyli GPIO4.

W wielu modułach BME280 znajdują się już rezystory podciągające magistralę I²C. Dokładanie kolejnych rezystorów nie jest wtedy potrzebne. Przy przewodzie o długości do około 20–30 cm połączenie zwykle działa bezproblemowo. Dłuższy przewód zwiększa podatność na zakłócenia i kondensację wilgoci.

Do wybudzania ESP8266 z głębokiego uśpienia należy połączyć:

  • D0, czyli GPIO16 → RST.

Bez tego połączenia układ zaśnie, ale nie uruchomi się ponownie po upływie ustawionego czasu. To jeden z najczęstszych błędów podczas pierwszego testu.

Czujnik nie może leżeć w szczelnej obudowie

Elektronikę z akumulatorem należy zamknąć w obudowie IP65 lub IP66, ale sensor temperatury i wilgotności musi mieć kontakt z powietrzem. Umieszczenie całego BME280 w szczelnym pudełku daje pomiar warunków panujących wewnątrz obudowy, nie pogody.

Praktyczny układ obejmuje dwie części:

  1. szczelną obudowę z ESP8266, ładowarką i akumulatorem,
  2. osobną osłonę radiacyjną z BME280.

Osłona radiacyjna powinna być biała, wentylowana od dołu i chronić sensor przed:

  • bezpośrednim słońcem,
  • opadami,
  • wodą odbijającą się od podłoża,
  • nagrzaną ścianą,
  • ciepłym powietrzem wydostającym się z budynku.

Sensor montuje się najlepiej 1,5–2 m nad gruntem, nad naturalnym podłożem i z dala od elewacji. Na balkonie nie zawsze da się spełnić te warunki. Wtedy wyniki trzeba traktować jako pomiar lokalnego mikroklimatu, a nie temperaturę porównywalną ze stacją IMGW.

Panel powinien być skierowany na południe. W instalacji całorocznej w Polsce praktyczny kąt nachylenia to około 45–60°. Bardziej strome ustawienie poprawia zimowy uzysk i utrudnia zaleganie śniegu. Płaskie ułożenie panelu na parapecie jest wygodne, ale szybko gromadzi brud i wodę.

Wilgoć wchodzi nie tylko przez pokrywę

Nawet dobra obudowa IP66 może zaparować. Powietrze zamknięte w środku zmienia objętość przy nagrzewaniu i chłodzeniu, a wilgoć może zostać zassana przez niedokręcony dławik lub uszczelkę. Dodatkowym źródłem problemów jest przewód wprowadzony od góry: woda płynie po nim prosto do przepustu.

Przewody należy prowadzić od dołu i wykonać pętlę okapową, czyli fragment kabla schodzący poniżej wejścia do obudowy. Woda spływa wtedy z najniższego punktu, zamiast wędrować do środka.

W obudowie można umieścić niewielki woreczek żelu krzemionkowego. Nie zastąpi on prawidłowego uszczelnienia i po kilku miesiącach wymaga regeneracji lub wymiany.

Akumulator nie powinien znajdować się w pełnym słońcu. Latem temperatura w małej ciemnej obudowie może przekroczyć 50°C, co przyspiesza starzenie ogniwa i nie jest dobrym środowiskiem do ładowania. Obudowę warto zamontować w cieniu, a panel wyprowadzić na osobnym przewodzie.

Programowanie ESP8266, bilans energii i uruchomienie transmisji

Program stacji powinien robić tylko pięć rzeczy:

  1. uruchomić czujnik,
  2. wykonać pomiar,
  3. połączyć się z Wi-Fi,
  4. przesłać dane,
  5. przejść w deep sleep.

Nie należy utrzymywać połączenia przez kilka minut ani uruchamiać serwera WWW oczekującego na użytkownika. W systemie solarnym każda dodatkowa sekunda aktywnego Wi-Fi skraca zapas energii.

Przykładowy cykl pracy:

  • wybudzenie i start programu – 0,2–1 s,
  • odczyt BME280 – poniżej 1 s,
  • połączenie z Wi-Fi – 1–5 s,
  • wysłanie danych – poniżej 1 s,
  • deep sleep – 10 minut.

W poprawnie skonfigurowanej sieci cały aktywny etap powinien trwać zwykle 3–8 sekund. Jeżeli trwa 20–30 sekund, trzeba sprawdzić zasięg, DHCP, adres serwera oraz obsługę błędów.

Przykładowy kod dla Arduino IDE

Poniższy przykład wysyła dane metodą HTTP POST. Wymaga bibliotek ESP8266WiFi, ESP8266HTTPClient, Wire i Adafruit_BME280.

#include <ESP8266WiFi.h>
#include <ESP8266HTTPClient.h>
#include <Wire.h>
#include <Adafruit_BME280.h>

const char* WIFI_SSID = "NAZWA_SIECI";
const char* WIFI_PASSWORD = "HASLO_SIECI";
const char* SERVER_URL = "http://192.168.1.20:8080/pogoda";

constexpr uint64_t SLEEP_TIME_US = 10ULL * 60ULL * 1000000ULL;

Adafruit_BME280 bme;

void goToSleep() {
  WiFi.disconnect(true);
  WiFi.mode(WIFI_OFF);
  delay(50);
  ESP.deepSleep(SLEEP_TIME_US, WAKE_RF_DEFAULT);
}

void setup() {
  Serial.begin(115200);
  Wire.begin(D2, D1);

  if (!bme.begin(0x76)) {
    Serial.println("Brak BME280 pod adresem 0x76");
    goToSleep();
  }

  bme.setSampling(
    Adafruit_BME280::MODE_FORCED,
    Adafruit_BME280::SAMPLING_X1,
    Adafruit_BME280::SAMPLING_X1,
    Adafruit_BME280::SAMPLING_X1,
    Adafruit_BME280::FILTER_OFF
  );

  bme.takeForcedMeasurement();

  const float temperature = bme.readTemperature();
  const float humidity = bme.readHumidity();
  const float pressure = bme.readPressure() / 100.0F;

  WiFi.mode(WIFI_STA);
  WiFi.begin(WIFI_SSID, WIFI_PASSWORD);

  const unsigned long timeoutAt = millis() + 12000;

  while (WiFi.status() != WL_CONNECTED && millis() < timeoutAt) {
    delay(200);
  }

  if (WiFi.status() == WL_CONNECTED) {
    WiFiClient client;
    HTTPClient http;

    if (http.begin(client, SERVER_URL)) {
      http.addHeader("Content-Type", "application/json");

      String payload = "{";
      payload += "\"temperature\":" + String(temperature, 2) + ",";
      payload += "\"humidity\":" + String(humidity, 1) + ",";
      payload += "\"pressure\":" + String(pressure, 1);
      payload += "}";

      http.setTimeout(5000);
      http.POST(payload);
      http.end();
    }
  }

  goToSleep();
}

void loop() {
}

W docelowej instalacji nie należy przesyłać hasła, tokenu ani danych pomiarowych zwykłym HTTP przez internet. W sieci lokalnej można wysłać dane do Raspberry Pi, Home Assistanta, Node-RED lub brokera MQTT. Przy transmisji poza sieć domową potrzebne jest HTTPS, VPN albo serwer pośredniczący z poprawnym uwierzytelnieniem.

ESP8266 ma ograniczone zasoby pamięci, a połączenie TLS wydłuża czas aktywności. Z punktu widzenia zużycia energii często lepiej wysyłać dane do lokalnego brokera MQTT, a dalszą synchronizację pozostawić urządzeniu zasilanemu z sieci.

Ile energii zużywa jeden cykl?

Załóżmy ostrożnie:

  • aktywna praca: 90 mA przez 6 sekund,
  • deep sleep całej płytki: 0,2 mA,
  • pomiar co 10 minut, czyli 144 cykle na dobę.

Energia zużyta podczas aktywności:

90 mA × 6 s × 144 = 77 760 mAs, czyli około 21,6 mAh na dobę.

Energia zużyta w uśpieniu:

Urządzenie śpi przez około 23 godziny i 46 minut:

0,2 mA × 23,77 h = około 4,75 mAh na dobę.

Łącznie otrzymujemy około 26–30 mAh na dobę, po uwzględnieniu strat stabilizatora i nieudanych połączeń z Wi-Fi. Akumulator 3000 mAh zapewniłby teoretycznie około 100 dni pracy bez ładowania, ale w realnym urządzeniu nie wykorzystuje się całej pojemności. Temperatura, starzenie, zabezpieczenie ogniwa i spadki napięcia ograniczą zapas. Bezpieczniej zakładać 50–70 dni autonomii przy nowym, markowym ogniwie.

Jeżeli płytka pobiera w uśpieniu 1–3 mA, bilans zmienia się całkowicie. Przy 2 mA samo uśpienie zużyje niemal 48 mAh na dobę. Dlatego przed montażem na zewnątrz trzeba zmierzyć prąd multimetrem.

Najważniejsze pomiary to:

  • prąd podczas deep sleep,
  • szczytowy prąd podczas łączenia z Wi-Fi,
  • czas od uruchomienia do przejścia w sen,
  • napięcie akumulatora rano po kilku pochmurnych dniach,
  • prąd ładowania w pełnym słońcu i przy zachmurzeniu.

Bez tych danych dobór panelu jest zgadywaniem.

Pomiar napięcia akumulatora

Wemos D1 mini ma wejście analogowe A0, ale jego dopuszczalny zakres zależy od wersji płytki. Na części modułów znajduje się fabryczny dzielnik napięcia, na innych zakres wejścia układu ESP8266 wynosi tylko około 0–1 V. Trzeba sprawdzić schemat konkretnej płytki.

Do pomiaru ogniwa 4,2 V można zastosować zewnętrzny dzielnik, na przykład:

  • R1 = 330 kΩ od plusa akumulatora do A0,
  • R2 = 100 kΩ od A0 do masy.

Tak duże rezystancje ograniczają ciągły pobór energii do około 10 µA. Przed podłączeniem należy jednak obliczyć napięcie dla konkretnego zakresu A0. Błąd w dzielniku może uszkodzić wejście analogowe.

Odczyt napięcia warto przesyłać razem z pogodą. Dzięki temu od razu widać, czy panel uzupełnia energię. Dla ogniwa litowo-jonowego orientacyjne progi są następujące:

  • 4,10–4,20 V – akumulator praktycznie pełny,
  • 3,80–4,00 V – normalny zakres pracy,
  • 3,55–3,70 V – niski poziom energii,
  • poniżej 3,45 V – trzeba ograniczyć częstotliwość pomiarów,
  • około 3,0 V – granica, przy której zabezpieczenie może odłączyć ogniwo.

Procentu naładowania nie da się dokładnie wyliczyć z pojedynczego pomiaru napięcia podczas pracy. Wskazanie będzie przybliżone, szczególnie przy niskiej temperaturze i pod obciążeniem.

Adaptacyjny interwał pomiarów

Stałe wysyłanie danych co minutę jest efektowne na wykresie, ale dla amatorskiej stacji pogodowej najczęściej niepotrzebne. Temperatura, wilgotność i ciśnienie nie wymagają tak częstej aktualizacji.

Praktyczne interwały:

  • 5 minut – gdy zależy nam na dokładnym przebiegu krótkich zmian,
  • 10 minut – najlepszy kompromis dla większości instalacji,
  • 15 minut – bezpieczny wariant na zimę,
  • 30–60 minut – tryb awaryjny przy niskim napięciu akumulatora.

Program może automatycznie zmieniać częstotliwość:

  • powyżej 3,75 V – pomiar co 10 minut,
  • od 3,55 do 3,75 V – co 20 minut,
  • poniżej 3,55 V – co 60 minut.

To prostsze i skuteczniejsze niż dokładanie większego akumulatora do układu, który marnuje energię na niepotrzebne transmisje.

Uruchamianie etapami

Nie należy od razu zamykać urządzenia i montować go na dachu. Diagnostyka po przykręceniu panelu kilka metrów nad ziemią szybko przestaje być przyjemna.

Kolejność uruchomienia powinna być następująca:

  1. Test z USB – sprawdzenie BME280 i transmisji danych.
  2. Test deep sleep – połączenie D0 z RST i kontrola kolejnych wybudzeń.
  3. Pomiar poboru prądu – osobno w czasie transmisji i uśpienia.
  4. Test z akumulatorem – minimum 48 godzin bez panelu.
  5. Test ładowania solarnego – obserwacja napięcia w ciągu słonecznego i pochmurnego dnia.
  6. Test w zamkniętej obudowie – sprawdzenie zasięgu Wi-Fi i temperatury elektroniki.
  7. Montaż zewnętrzny – dopiero gdy stacja przepracuje bez resetu co najmniej tydzień.

Pierwszym błędem do usunięcia jest zawsze zbyt wysoki pobór w deep sleep. Większy panel może zamaskować problem latem, ale wróci on w listopadzie. Jeżeli kompletna stacja pobiera w uśpieniu więcej niż około 0,5 mA, najpierw trzeba znaleźć winny element: diodę, stabilizator, konwerter USB, dzielnik napięcia albo moduł ładowarki.

FAQ: najczęstsze pytania i problemy

Czy panel 1 W wystarczy do zasilania ESP8266?
Latem i przy pomiarach co 15–30 minut może wystarczyć, ale nie daje rozsądnego zapasu na polską zimę. Do instalacji całorocznej lepiej wybrać panel 6 V/3 W, a przy słabym nasłonecznieniu lub częściowym zacienieniu – 5 W.

Czy można użyć ładowarki TP4056?
Można, lecz nie jest to mój pierwszy wybór do panelu słonecznego. Przy zmiennym oświetleniu stabilniej pracuje moduł zaprojektowany do zasilania solarnego, na przykład CN3065. TP4056 ma większy sens, gdy źródłem jest stabilne 5 V.

Czy akumulator 18650 może pracować zimą?
Może zasilać urządzenie przy temperaturze poniżej 0°C, ale nie powinien być ładowany na mrozie bez odpowiedniego układu kontroli temperatury. Ładowanie zwykłego Li-ion poniżej 0°C zwiększa ryzyko trwałego uszkodzenia ogniwa. W instalacji całorocznej trzeba umieścić akumulator w miejscu łagodniejszym termicznie, blokować ładowanie przy ujemnej temperaturze albo rozważyć akumulator LiFePO₄ z właściwą ładowarką i dokumentacją dopuszczającą konkretne warunki.

Czy BME280 może być wystawiony bezpośrednio na deszcz?
Nie. Sensor potrzebuje przepływu powietrza, ale musi być chroniony przed wodą i promieniowaniem słonecznym. Należy użyć wentylowanej osłony radiacyjnej. Zalany BME280 może przez długi czas zawyżać wilgotność, skorodować albo przestać odpowiadać.

Dlaczego temperatura jest zawyżona?
Najczęściej sensor znajduje się za blisko ESP8266, stabilizatora lub nagrzanej obudowy. BME280 trzeba odsunąć od elektroniki i umieścić w białej, wentylowanej osłonie. Pomiar przy ścianie nagrzanej słońcem również będzie wyższy niż temperatura powietrza na otwartej przestrzeni.

Dlaczego ESP8266 nie budzi się z deep sleep?
Pin GPIO16, oznaczony na Wemos D1 mini jako D0, nie został połączony z pinem RST albo połączenie jest niestabilne. Układ może też resetować się z powodu spadku napięcia podczas startu Wi-Fi.

Dlaczego stacja działa przez kilka dni, a potem znika z sieci?
Najczęstsze przyczyny to za mały panel, zużyte lub fałszywe ogniwo 18650, zbyt duży prąd w uśpieniu, słaby zasięg Wi-Fi albo program czekający bez końca na połączenie. Każda operacja sieciowa musi mieć limit czasu, po którym urządzenie przechodzi w sen.

Czy można wysyłać dane do Home Assistanta?
Tak. Najwygodniejsza jest publikacja przez MQTT do lokalnego brokera, na przykład Mosquitto. Stacja powinna połączyć się, opublikować trzy pomiary i napięcie akumulatora, a następnie natychmiast przejść w deep sleep.

Jak często wykonywać pomiar?
Dla domowej stacji pogodowej dobrym punktem wyjścia jest 10 minut. Pomiar co minutę znacząco zwiększa zużycie energii, a rzadko dostarcza użytecznych informacji. Zimą lub przy niskim napięciu interwał należy zwiększyć do 20–60 minut.

Od czego zacząć budowę?
Od Wemos D1 mini, BME280 i programu działającego z USB. Następnie trzeba uruchomić deep sleep i zmierzyć pobór prądu. Panel, ładowarkę i obudowę dokłada się dopiero wtedy, gdy elektronika pobiera w uśpieniu mniej niż około 0,5 mA i regularnie wraca do pracy. To ważniejszy test niż wielkość panelu i pojemność wpisana na etykiecie akumulatora.

Written by

HouseHub

58 Posts

Staram się dostarczać informacje o nowościach oraz recenzje dotyczące smart urządzeń do nowoczesnego domu.
View all posts

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *